Strona wielojęzyczna

Wchodzisz na rynki zagraniczne albo obsługujesz klientów mówiących w kilku językach. Buduję wersje językowe z osobnymi adresami i poprawnym oznaczeniem dla wyszukiwarki, żeby każda z nich mogła zdobywać pozycje samodzielnie - a nie była traktowana jak duplikat strony polskiej.

Koszt od od 800 zł netto
Czas realizacji 3–6 tygodni
Efekt zachowane pozycje
★★★★★ 5,0 z 42 opinii w Google
10 lat przy WordPressie
200+ zrealizowanych projektów
Strona internetowa w kilku wersjach językowych
Dla kogo

Kiedy potrzebujesz wersji językowych

Wielojęzyczność to nie tylko tłumaczenie tekstów. To osobne adresy, osobne pozycje w wyszukiwarce i osobna praca redakcyjna na lata.

Wchodzisz na rynek zagraniczny

Sprzedajesz albo świadczysz usługi poza Polską i potrzebujesz strony, która buduje widoczność w tamtejszym Google. Wersja angielska doklejona na siłę do polskiej witryny zwykle nie zdobywa żadnych pozycji.

Obsługujesz klientów w kilku językach

Część odbiorców mówi po ukraińsku, angielsku albo niemiecku. Chodzi nie tylko o tłumaczenie treści, ale też o formularze, komunikaty błędów i maile, które do nich trafiają.

Obecne wersje językowe nie działają w Google

Masz już tłumaczenia, ale wyszukiwarka pokazuje niewłaściwą wersję albo indeksuje tylko jedną. Prawie zawsze przyczyną są brakujące lub błędne oznaczenia hreflang.

Sklep sprzedający za granicę

Osobne waluty, metody dostawy i stawki podatku dla każdego rynku, a do tego przetłumaczone karty produktów, koszyk i wiadomości transakcyjne.

Dokładasz język do istniejącej strony

Witryna działa, ale trzeba dołożyć drugą wersję bez przebudowy całości. Wykonalne, o ile motyw jest przygotowany na tłumaczenia - sprawdzam to przed wyceną.

Automatyczne tłumaczenie zawiodło

Wtyczka tłumacząca w locie generuje treści, których Google nie indeksuje albo uznaje za niskiej jakości. Przenoszę je na prawdziwe, osobne wersje podstron.

Jak to działa

Każdy język potrzebuje własnego adresu

Najczęstszy błąd to wtyczka podmieniająca treść w locie, pod tym samym adresem. Dla użytkownika wygląda to poprawnie, ale wyszukiwarka widzi jedną podstronę i indeksuje tylko wersję, którą akurat zastała. Cała praca włożona w tłumaczenia nie przekłada się wtedy na ruch.

Robię to inaczej. Każda wersja dostaje własny adres, na przykład z prefiksem języka, i własną kartę w indeksie. Do tego wzajemne oznaczenia hreflang, które mówią Google, że to nie duplikaty, tylko warianty tej samej treści dla różnych odbiorców.

Co decyduje o powodzeniu

  • Osobny adres dla każdej wersji, nie podmiana treści pod jednym
  • Wzajemne oznaczenia hreflang wraz z wersją domyślną
  • Przełącznik prowadzący do odpowiednika podstrony, a nie na stronę główną
  • Przetłumaczone także adresy, tytuły w wyszukiwarce i opisy
  • Osobne mapy witryny i weryfikacja każdej wersji w Search Console
Uczciwie: wersja językowa to zobowiązanie na lata. Każdy nowy wpis i każda zmiana cennika wymagają tłumaczenia, inaczej po roku jedna wersja zostaje w tyle i zaczyna szkodzić wiarygodności.
Zakres wdrożenia

Co obejmuje wdrożenie

Tłumaczenie tekstów to najmniejsza część pracy i zwykle jedyna, którą klienci biorą pod uwagę przy porównywaniu ofert.

Wybór rozwiązania

Dobieram narzędzie do skali: przy dwóch językach i kilkunastu podstronach wystarcza lżejsze, przy sklepie z tysiącem produktów potrzebne jest inne. Powiem też, ile utrzymanie będzie kosztować w kolejnych latach.

Struktura adresów

Prefiksy językowe w adresie albo osobne domeny, zależnie od tego, jak poważnie wchodzisz na dany rynek. Wybór ma realne konsekwencje dla pozycjonowania i trudno go później zmienić.

Oznaczenia hreflang

Wzajemne odwołania między wersjami wraz z wariantem domyślnym. To najczęściej pomijany element i jednocześnie ten, który decyduje, czy Google pokaże właściwą wersję właściwemu użytkownikowi.

Przełącznik języka

Prowadzi do odpowiednika oglądanej podstrony, a nie na stronę główną. Brzmi oczywiście, a jest jednym z najczęstszych błędów przy gotowych wtyczkach.

Tłumaczenie interfejsu

Menu, przyciski, formularze, komunikaty błędów, wiadomości e-mail i teksty wtyczek. Zwykle to właśnie te drobiazgi zostają po polsku i psują wrażenie całości.

Waluty i dostawa

Przy sklepach: osobne waluty, stawki podatku i metody dostawy dla każdego rynku, wraz z przetłumaczoną ścieżką zakupową i wiadomościami transakcyjnymi.

Widoczność w wyszukiwarce

Osobne mapy witryny, przetłumaczone tytuły i opisy oraz dodanie każdej wersji do Search Console. Bez tego nowe języki mogą miesiącami nie trafić do indeksu.

Panel do tłumaczeń

Uporządkowany widok, w którym widzisz, co jest przetłumaczone, a co czeka. Po uruchomieniu to Ty albo Twój zespół dodajecie treści, więc wygoda tej pracy ma znaczenie.

Przebieg

Jak przebiega wdrożenie

Twoja obecna strona działa przez cały czas prac. Najdłuższym etapem jest zwykle nie technika, tylko dostarczenie tłumaczeń.

  1. 1

    Ustalenie zakresu

    rozmowa, 30 minut

    Które języki, które podstrony i kto dostarcza tłumaczenia. Nie każda treść musi mieć odpowiednik - czasem rozsądniej przetłumaczyć ofertę i kontakt, a bloga zostawić w jednym języku.

  2. 2

    Przygotowanie strony

    3-5 dni

    Konfiguracja mechanizmu tłumaczeń, struktury adresów i przełącznika. Sprawdzam przy tym, czy motyw i wtyczki są przygotowane na wielojęzyczność - nie wszystkie są.

  3. 3

    Tłumaczenie interfejsu

    2-4 dni

    Menu, przyciski, formularze, komunikaty i wiadomości e-mail. Ta część jest po mojej stronie i obejmuje też teksty pochodzące z wtyczek.

  4. 4

    Wprowadzenie treści

    zależnie od objętości

    Wgrywam otrzymane tłumaczenia albo przekazuję Ci panel, w którym zrobisz to sam. Przy większych serwisach zwykle dzielimy tę pracę.

  5. 5

    Konfiguracja SEO

    1-2 dni

    Oznaczenia hreflang, osobne mapy witryny, przetłumaczone tytuły i opisy oraz dodanie wersji do Search Console.

  6. 6

    Testy i uruchomienie

    plus 4 tygodnie

    Przechodzę każdą wersję: przełącznik, formularze, a w sklepie pełną ścieżkę zakupową w obcej walucie. Potem obserwuję indeksowanie przez pierwsze tygodnie.

Z kim właściwie pracujesz?

Nazywam się Bartosz Ciachurski i od dekady buduję strony na WordPressie. Przy wielojęzyczności najwięcej problemów sprawia nie tłumaczenie, tylko konfiguracja oznaczeń dla wyszukiwarki - to tam popełnia się błędy, które przez rok nie dają o sobie znać, a potem okazuje się, że jedna wersja w ogóle nie zbiera ruchu.

Rozmawiasz ze mną od briefu do uruchomienia. Ma to też drugą stronę: prowadzę ograniczoną liczbę wdrożeń naraz, więc termin startu bywa oddalony o kilka tygodni. Mówię o tym przy wycenie, zamiast przyjmować projekt i przesuwać go potem.

Bartosz Ciachurski
Ile to kosztuje

Cena zależy od liczby języków i objętości serwisu

Podane kwoty obejmują wdrożenie techniczne i tłumaczenie interfejsu. Tłumaczenie treści merytorycznych wyceniam osobno albo dostarczasz je sam.

Drugi język

od 800 złnetto
  • Jedna dodatkowa wersja językowa
  • Do 15 podstron do przetłumaczenia
  • Osobne adresy i oznaczenia hreflang
  • Przełącznik prowadzący do odpowiednika podstrony
  • Tłumaczenie interfejsu i formularzy
  • Konfiguracja map witryny i Search Console
Zapytaj o wycenę
Najczęstszy zakres

Serwis wielojęzyczny

od 3 000 złnetto
  • Wszystko z wariantu podstawowego
  • Dwa języki i więcej
  • Rozbudowana struktura z blogiem i podstronami usług
  • Przetłumaczone adresy podstron
  • Wiadomości e-mail i komunikaty w każdej wersji
  • Panel ułatwiający pracę zespołowi redakcyjnemu
  • Obserwacja indeksowania przez 4 tygodnie
Opowiedz o projekcie

Sklep na kilka rynków

Wycenapo rozmowie
  • Osobne waluty i przeliczanie cen
  • Stawki podatku i metody dostawy per rynek
  • Tłumaczenie kart produktów i ścieżki zakupowej
  • Wiadomości transakcyjne w języku klienta
  • Import tłumaczeń produktów z pliku
  • Osobne domeny krajowe, jeśli tego wymagasz
Umów rozmowę

Co warto wiedzieć

  • Wszystkie kwoty są netto. Do faktury doliczam 23% VAT.
  • Wycena obejmuje wdrożenie techniczne i tłumaczenie interfejsu, nie treści merytorycznych.
  • Tłumaczenia możesz dostarczyć sam, zlecić tłumaczowi albo poprosić mnie o wycenę tej części osobno.
  • Nie stosuję wtyczek tłumaczących w locie - generują treści, których Google nie indeksuje.
  • Licencje płatnych wtyczek wielojęzycznych, jeśli będą potrzebne, są po Twojej stronie.
  • Struktura adresów jest decyzją na lata - omawiamy ją przed startem, bo późniejsza zmiana wymaga przekierowań.
  • Utrzymanie wersji językowych wymaga tłumaczenia każdej nowej treści. Warto to uwzględnić w planach.
  • Przez 30 dni po uruchomieniu odpowiadam na pytania i dopracowuję szczegóły - bez dodatkowych opłat.
Efekt

Co dostajesz po wdrożeniu

Druga pozycja decyduje o tym, czy wersje językowe w ogóle zaczną przynosić ruch - i najczęściej jest pomijana w tanich wdrożeniach.

Widoczność

Osobne pozycje w Google

Każda wersja ma własny adres i własną kartę w indeksie, więc może zdobywać pozycje na swoim rynku niezależnie od pozostałych.

Poprawność

Właściwa wersja dla właściwej osoby

Oznaczenia hreflang mówią wyszukiwarce, którą wersję pokazać komu. Bez nich Google zgaduje, a często zgaduje źle.

Wygoda

Panel do tłumaczeń

Widzisz, co jest przetłumaczone, a co czeka. Dodawanie treści w kolejnych językach nie wymaga kontaktu ze mną.

Spójność

Przetłumaczony cały interfejs

Nie tylko teksty, ale też przyciski, formularze, komunikaty błędów i wiadomości e-mail. To zwykle one psują wrażenie profesjonalizmu.

Terminy

Ile trwa wdrożenie

Część techniczna zajmuje zwykle dwa tygodnie. Resztę czasu pochłania oczekiwanie na tłumaczenia - warto zamówić je równolegle.

Etap albo zakres Czas Uwagi
Rozmowa i wycena Języki, zakres podstron, kto dostarcza tłumaczenia 24-48 godzin Bezpłatnie, bez zobowiązania
Drugi język, mała strona Do 15 podstron 2-3 tygodnie Przy gotowych tłumaczeniach
Serwis wielojęzyczny Kilka języków, blog, podstrony usług 4-6 tygodni Zależnie od tempa dostarczania treści
Sklep na kilka rynków Waluty, podatki, dostawa, karty produktów od 6 tygodni Harmonogram po rozmowie
Co przygotowujesz Tłumaczenia treści merytorycznych Decyzję, które podstrony mają odpowiedniki
Co jest po mojej stronie Całość techniczna i tłumaczenie interfejsu Konfiguracja hreflang i map witryny
Po uruchomieniu Obserwacja indeksowania 4 tygodnie nadzoru plus 30 dni wsparcia

Terminy liczę od zatwierdzenia projektu graficznego. To moment, w którym zaczyna się kodowanie. Etap projektowy zależy w dużej mierze od tempa naszych ustaleń, więc trudno go z góry zamknąć w sztywnej dacie.

Prowadzę ograniczoną liczbę wdrożeń jednocześnie, żeby każde dostało uwagę, na jaką zasługuje. W praktyce oznacza to, że start projektu bywa oddalony o kilka tygodni od rozmowy - i mówię o tym od razu przy wycenie.

Wybór platformy

Prawdziwe wersje językowe czy tłumacz automatyczny?

Przy sprawdzaniu, czy rynek w ogóle zareaguje, automat jest rozsądnym pierwszym krokiem i sam go wtedy doradzę. Poniżej różnice, które ujawniają się, gdy zaczynasz na tym rynku poważnie działać.

Obszar Wersje językowe Tłumacz automatyczny
Adresy podstron Każda wersja ma własny adres, więc trafia do indeksu jako osobna strona Jeden adres i podmiana treści w locie - wyszukiwarka widzi tylko jedną wersję
Pozycje w wyszukiwarce Każdy język buduje widoczność samodzielnie, na swoim rynku Ruch zbiera wyłącznie wersja pierwotna, tłumaczenia praktycznie nie istnieją dla Google
Jakość tekstów Tłumaczenie ludzkie albo maszynowe, ale poprawione i zatwierdzone Automat bez korekty. Przy ofercie i cenniku potrafi zmienić sens zdania
Interfejs i formularze Przetłumaczone razem z komunikatami błędów i wiadomościami e-mail Zwykle poza zakresem - klient dostaje potwierdzenie zamówienia po polsku
Wydajność Treści zapisane w bazie, więc strona ładuje się normalnie Tłumaczenie w locie dokłada zapytania i spowalnia wyświetlanie
Koszt na starcie Wyższy, bo to pełne wdrożenie Niski albo zerowy i to jest realna zaleta przy testowaniu rynku
Koszt w kolejnych latach Praca redakcyjna przy nowych treściach Abonament za wtyczkę, często naliczany od liczby słów
Kiedy automat wystarczy Gdy sprawdzasz zainteresowanie rynkiem, zanim w niego zainwestujesz To jedyny scenariusz, w którym ma sens
Zobacz też

Powiązane usługi

Wielojęzyczność rzadko jest sprawą osobną. Poniżej usługi, z którymi zwykle się łączy.

Strona firmowa WordPress

Jeśli dopiero budujesz witrynę, wielojęzyczność warto zaplanować od początku - dokładanie jej później zawsze kosztuje więcej.

od 1 500 zł netto Zobacz ofertę stron

Sklep internetowy WooCommerce

Sprzedaż zagraniczna to nie tylko język, ale też waluty, podatki i dostawa. Przy sklepie wielojęzyczność jest częścią większego wdrożenia.

od 6 500 zł netto Zobacz ofertę sklepów

Przebudowa strony

Jeśli obecny motyw nie jest przygotowany na tłumaczenia, taniej wychodzi przebudowa niż obchodzenie ograniczeń.

od 1 500 zł netto Więcej o przebudowie

Audyt strony

Masz już wersje językowe, ale nie zbierają ruchu. Audyt wskaże, czy przyczyną są oznaczenia hreflang, struktura adresów czy jakość treści.

od 300 zł netto Zamów audyt

Opieka nad stroną

Serwis wielojęzyczny to więcej pracy przy aktualizacjach, bo każda zmiana dotyczy kilku wersji naraz.

od 199 zł netto / mies. Zobacz zakres opieki

Wsparcie godzinowe

Dołożenie kolejnego języka po czasie albo pomoc przy wprowadzaniu tłumaczeń. Rozliczane za faktyczny czas pracy.

od 70 zł netto / h Jak to działa
Często zadawane pytania

FAQ - strony wielojęzyczne

Czy tłumaczysz też treści?

Interfejs, formularze, komunikaty i wiadomości e-mail są po mojej stronie i wchodzą w cenę. Treści merytoryczne - opisy usług, wpisy, karty produktów - dostarczasz sam albo zlecasz tłumaczowi. Mogę też wycenić tę część osobno, jeśli wolisz mieć wszystko w jednym miejscu.

Ile języków da się dodać?

Technicznie dowolnie wiele. W praktyce odradzam więcej niż trzy na start, bo każda wersja to zobowiązanie redakcyjne na lata. Lepiej mieć dwa dopracowane języki niż pięć, z których trzy są nieaktualne.

Czy wersje językowe zaszkodzą pozycji polskiej strony?

Nie, o ile są wdrożone poprawnie. Oznaczenia hreflang mówią wyszukiwarce, że to warianty tej samej treści, a nie duplikaty. Problemy pojawiają się dopiero przy braku tych oznaczeń albo przy tłumaczeniu w locie pod jednym adresem.

Prefiks w adresie czy osobna domena?

Prefiks, na przykład z dopiskiem języka w adresie, jest tańszy i korzysta z autorytetu głównej domeny. Osobne domeny krajowe dają silniejszy sygnał lokalny, ale wymagają budowania widoczności od zera dla każdej z nich. Przy wejściu na jeden rynek zwykle wystarcza prefiks - omawiamy to przed startem, bo późniejsza zmiana wymaga przekierowań.

Czy mogę dodać język do istniejącej strony?

Zwykle tak. Warunkiem jest motyw przygotowany na tłumaczenia - sprawdzam to przed wyceną. Jeśli strona została zbudowana w sposób uniemożliwiający tłumaczenie części treści, powiem o tym wprost i zaproponuję rozwiązanie zamiast obchodzić problem.

Co z wtyczką tłumaczącą automatycznie?

Do sprawdzenia zainteresowania rynkiem jest w porządku i sam ją wtedy polecę. Do poważnej obecności nie, bo generuje treści pod jednym adresem, których Google nie indeksuje jako osobnych stron. Płacisz więc abonament, a widoczności z tego nie ma.

Kto będzie dodawał tłumaczenia później?

Ty albo Twój zespół, w panelu, który pokazuje wprost, co jest przetłumaczone, a co czeka. Nie ma potrzeby kontaktowania się ze mną przy każdym nowym wpisie. Jeśli wolisz to zlecić, obsłużę w ramach wsparcia godzinowego.

Czy przy sklepie da się mieć różne ceny na różnych rynkach?

Tak - osobne waluty z przeliczaniem albo ceny ustalane ręcznie dla każdego rynku, wraz ze stawkami podatku i metodami dostawy. To najbardziej pracochłonna część wielojęzycznego sklepu i wyceniam ją indywidualnie.

Ile to trwa?

Część techniczna to zwykle dwa tygodnie. Całość zależy od tego, jak szybko pojawią się tłumaczenia - przy małej stronie z gotowymi tekstami dwa, trzy tygodnie, przy rozbudowanym serwisie cztery do sześciu. Warto zamówić tłumaczenia równolegle z rozpoczęciem prac.

Czy każda podstrona musi mieć odpowiednik?

Nie i często nie warto. Rozsądnie jest przetłumaczyć ofertę, kontakt i kluczowe podstrony, a bloga zostawić w jednym języku albo tłumaczyć wybiórczo. Ustalamy to na początku, bo wpływa wprost na koszt.

Wycena bez zobowiązania

Podaj adres, resztę sprawdzę sam

Przejrzę stan techniczny strony, jej strukturę i ruch z wyszukiwarki. Wrócę z informacją, czy przebudowa faktycznie jest potrzebna, ile potrwa i ile będzie kosztować. Jeśli wystarczy tańsza optymalizacja, powiem to wprost.